Nie daj się nabrać na napis „100% owoców”. Dietetyczka ostrzega przed tymi dżemami

Dodano:
Kobieta trzyma w rękach dwa słoiki dżemu, zdjęcie ilustracyjne Źródło: Shutterstock / Tavarius
Lubisz dżemy? Uważaj na te ze sklepu. Niektóre mogą cię mocno rozczarować. Ostrzega przed nimi znana dietetyczka i bezlitośnie obnaża triki stosowane przez producentów. Nie daj się nabrać, będąc na zakupach.

Gotowe dżemy cieszą się sporą popularnością. Trudno się temu dziwić, bo to szybkie i wygodne rozwiązanie. Zanim jednak sięgniesz po sklepowe przetwory, dobrze się zastanów. Często wyroby, które wyglądają na niskoprzetworzone, zdrowe i bezpieczne, kryją w sobie mnóstwo przykrych niespodzianek. Wzięła je „pod lupę” dietetyczka kliniczna dr Paulina Ihnatowicz i wskazała, których owocowych smarowideł lepiej unikać. Sprawdź, czy masz je w domu.

Dietetyczka ostrzega: te „zdrowe” dżemy to zły wybór

Na sklepowych półkach można znaleźć dżemy opatrzone napisem „100% owoców”. Na pierwszy rzut oka wydaje się, że to strzał w dziesiątkę, w pełni naturalne smarowidło wyprodukowane bez zbędnych dodatków. Niestety prawda okazuje się często zupełnie inna.

To ma wprowadzić cię w błąd, bo możesz się pomylić i pomyśleć, że masz tam 100 procent owoców (w sensie, że nic innego w składzie nie znajdziesz). A tak naprawdę chodzi o to, że te owoce są w 100% z Polski […] Bardzo często takie dżemy mają dużo cukru. Nie kupuj ich – ostrzega dr Paulina Ihnatowicz.

Ekspertka ilustruje swe tezy przykładem. Chodzi o dżem truskawkowy marki Herbapol. Na drugim miejscu w składzie tego wyrobu znajduje się cukier (35 g w 100 gramach). Warto podkreślić, że jego nadmiar w jadłospisie sprzyja występowaniu wielu problemów zdrowotnych, między innymi insulinooporności, cukrzycy typu 2 czy otyłości.

Bio przetwory „pod ostrzałem” ekspertki

Dietetyczka odradza również zakup dżemów typu bio. „Wydają się zdrowsze. […] Nie są bo mają aż 50 procent cukru” – podkreśla w udostępnionym nagraniu. Niektóre produkty zawierają go nawet jeszcze więcej. Można się o tym przekonać, analizują etykietę truskawkowego bio dżemu marki Maribel. Stugramowa porcja tego smarowidła dostarcza aż 60 gramów cukru.

Oczywiście nie wszystkie sklepowe przetwory mają tak kiepską wartość odżywczą. By odróżnić „dobre” propozycje od „złych” należy uważnie czytać etykiety nabywanych artykułów spożywczych, a nie tyko hasła widoczne na froncie opakowań.

Źródło: dr Paulina Ihnatowicz/Instagram
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...